Pary poznane w internecie deklarują mniejszą satysfakcję ze związku. Jeszcze dekadę temu badania wskazywały odwrotny trend
Badanie przeprowadzone przez zespół naukowców z IDN Being Human Lab z Uniwersytetu Wrocławskiego, we współpracy z badaczami z Australian National University oraz University of Stirling, wykazało, że zarówno osoby zamieszkujące tereny miejskie, jak i wiejskie wybierają ten sposób szukania partnera. To wbrew wcześniejszym badaniom, które twierdziły, że większą szansę poznania kogoś online miały osoby z terenów mniej uprzemysłowionych, głównie z tego powodu, że mają mniej innych możliwości. Także zestawienie osób heteroseksualnych i homoseksualnych nie wykazało znaczących różnic.Śmiało możemy przypuszczać, obserwując nie tylko nasze, ale też poprzednie badania, że ten trend będzie tylko wzrastał. Jeżeli analizujemy osoby od 2023 roku, czyli które w momencie naszego badania były w związkach rocznych, kilkumiesięcznych, do roku, to prawie 50 proc. osób poznało swojego partnera online – mówi agencji Newseria dr Marta Kowal z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Badanie miało na celu sprawdzenie, czy sposób poznania partnera ma związek z poziomem odczuwanej miłości oraz deklarowanej jakości związku. Z odpowiedzi uczestników wynika, że pary, które spotkały się online, cechowały się niższym poziomem satysfakcji, mniejszą intymnością, namiętnością wobec partnera i mniejszym zaangażowaniem w relację – osoby ze związków internetowych rzadziej miały wrażenie, że jest on „na całe życie”. Ten wzorzec został zaobserwowany w przeważającej większości spośród 50 badanych krajów.Za to nasze badania pokazały, że są dwa w miarę pewne czynniki, które mogą być związane z większym prawdopodobieństwem poznawania kogoś online. Pierwszy to czas trwania związku – im młodszy związek, to siłą rzeczy tym większe jest prawdopodobieństwo, że poznaliśmy kogoś online. Druga rzecz to status socjoekonomiczny. Osoby o niższym statusie socjoekonomicznym miały w naszym badaniu wyższe prawdopodobieństwo, żeby poznać kogoś online. To na przykład osoby, które osiągnęły niższy poziom edukacji i które są mniej zamożne – wyjaśnia dr Marta Kowal.
Stwierdzone różnice między parami online i offline nie są duże, ale na tyle wyraźne, że psycholodzy zaczęli szukać przyczyn. Tym bardziej że – jak podkreśla przedstawicielka Instytutu Psychologii UWr – badania prowadzone jeszcze dekadę wcześniej wskazywały na wręcz odwrotną zależność. Jej zdaniem powodem tych rozbieżności może być zmiana, jaka zaszła w sposobie randkowania online. Wcześniej dominowały serwisy randkowe nastawione na długoterminowe relacje. Ich użytkownicy starali się stworzyć swój dokładny profil, a twórcy dbali o to, by algorytmy dopasowywały do siebie podobne osoby. Teraz większą popularnością cieszą się aplikacje randkowe, oparte na szybkiej selekcji potencjalnego partnera, głównie na podstawie zdjęć.
Internet zapewnia dostęp do pozornie nieograniczonej puli potencjalnych partnerów, co może prowadzić do przeciążenia możliwością wyboru. Wtedy wybieramy osobę, która jest wystarczająco dobra i spełnia podstawowe wymagania. To może być złudne, ponieważ w sieci łatwiej o autoprezentację, która znacząco odbiega od rzeczywistości.Możemy przypuszczać, że pary, które w obecnych czasach poznają się online, są do siebie mniej podobne. Jest to tzw. koncept homogamii, który odnosi się do tego, jak bardzo partnerzy są do siebie podobni, na przykład pod względem statusu socjoekonomicznego, poziomu wykształcenia, rodzin pochodzenia, światopoglądu na życie. Wiemy z wielu badań, że osoby, które poznają się online, są np. z innych miast, z innych terenów geograficznych, mają inny poziom edukacji, inne zaplecze doświadczeń, innych znajomych, często inne zainteresowania – wymienia dr Marta Kowal. Kiedy poznajemy kogoś online, widzimy wiele cech wspólnych, ale gdy zaczynamy z kimś żyć na co dzień, okazuje się, że te różnice są duże i mogą prowadzić do wielu konfliktów i nieporozumień. Kolejnym elementem jest siatka wspólnych kontaktów – osoby, które poznają się online, najczęściej nie mają w ogóle wspólnych znajomych. Osoby, które poznały się w tradycyjny sposób, mają o wiele większe zaplecze społeczne, o wiele więcej osób zna siebie nawzajem i wspiera taki związek. Dlatego o wiele łatwiej jest takiemu związkowi funkcjonować.
To temat stosunkowo nowy, który wymaga dokładniejszych badań. Zespół badaczy zastrzega, że potrzebne są badania longitudinalne, aby śledzić rozwój relacji nawiązanych online. Przyszłe analizy powinny także uwzględniać różnice między poszczególnymi platformami cyfrowymi (np. aplikacje randkowe czy media społecznościowe) czy ocenę homogamii (na podstawie danych zbieranych o partnerze uczestnika badania).To wcale nie znaczy, że wszystkie pary, które poznały się online, są skazane na porażkę czy będą się cechować niższym poziomem miłości, intensywności czy satysfakcji. Znam sama z autopsji wiele przypadków par, które są bardzo zadowolone i bardzo szczęśliwe. Nie możemy więc generalizować – podkreśla ekspertka Instytutu Psychologii UW.